odwiedziło mnie

etykiety

na drutach (153) mój ogród (99) uszyte (66) z lnu i bawełny (64) anioł (51) swetry na drutach (44) szydełkiem (41) na drutach dla dzieci (40) chusta (34) haft krzyżykowy (30) mój pies (30) babcine kwadraty (22) entrelak (22) handmade (22) wspólne dzierganie i czytanie (22) czapka (21) świąteczne dekoracje (18) biżuteria (17) kołowiec (17) moja wieś (17) życzenia (17) królik (16) srebro (16) moje candy (14) bransoletka (13) smacznego (11) haft płaski (10) srebrne serduszko (9) wyróżnienia (9) błogie lenistwo (8) minerały (8) poduszka (8) na drutach-kursik (7) pled (7) sukienka (7) szydełkiem-kursik (7) wzory (6) żakard (6) krótka historia (5) monogramy (5) srebro oksydowane (5) szydełkiem dla dzieci (5) kamienie ozdobne (4) moje miasto (4) ponczo (4) szal (4) wygrałam (4) wymianka (4) zabawa (4) święta (4) dla dzieci (3) filcowanie na sucho (3) serce (3) skrzat (3) turkus (3) agat (2) beret (2) bransoletki (2) chevron (2) marmur (2) muszla szara (2) na rowerze (2) pulower (2) rocznicowe candy (2) szalik (2) turkus afrykański (2) własne metki (2) z innych źródeł (2) CPDPS (1) Cała Polska Dzierga Piórkowe Sweterki (1) Cukiernia pod amorem (1) Małgorzata Gutowska Adamczyk (1) Pavlova (1) amazonit (1) bezrękawnik (1) bluzka (1) bluzka z krótkim rękawem (1) bursztyn (1) dekoracje (1) dodatki (1) fluoryt (1) girlanda (1) groszek pachnący (1) kwiaty (1) lace (1) lapis lazuli (1) liliowce (1) malabrigo (1) melanż (1) mitenki (1) nad morzem (1) nasiona (1) oksydowanie (1) perła (1) perła fancy (1) rzemień skórzany (1) różowy marmur (1) skóra (1) spódnica (1) srebro zmatowione (1) szary agat (1) to i owo (1) top na drutach (1) tort Pawłowej (1) transfer na materiale (1) turmalin (1) wakacje (1) wypoczynek (1) zabawka (1)

sobota, 20 sierpnia 2016

szybki post

Szybki i niedbały, bo wyskoczyłam na dwór na chwilę,  musiałam zerwać maliny, a przy okazji cyknąć kilka zdjęć. No........... może kolejność była odwrotna. Przyznaję ......maliny były pretekstem. Nie siedzę też przy laptopie, bo leżę i choruję. Chciałam na chwilę zmienić pozycję.
Leżę już prawie dwa tygodnie. Szczerze mam dość. Ogród zarósł, dom zarósł, ale za to rośnie mój piórkowy.


Dla niewtajemniczonych.....przyłączyłam się do akcji   DOROTKI ....... CPDPS
( Cała Polska Dzierga Piórkowe Sweterki )


Bardzo spodobał mi się ten pomysł, więc dziergam razem z innymi piórkowe sweterki.
Do końca roku trzeba wydziergać cztery, ale myślę, że problemu nie będzie , bo dzierga się szybko, łatwo i przyjemnie. Zachęcam, zajrzyjcie do ..... KNITOLOGA W PODRÓŻY


Przy okazji zrobiłam bukiet. Nie jest to szczyt moich marzeń i możliwości, ale jest i cieszę się, że jest. Zamierzeniem artysty było, aby kwiaty rozświetliły zdjęcia. Chyba niezbyt mi się udało.
Jakieś bzdury wypisuję. Chyba znowu gorączka rośnie. Po tygodniu leczenia się na własną rękę rodzina wygoniła mnie do rodzinnego lekarza. Mam zatoki i oskrzela. Antybiotyk przez minimum dziesięć dni...... OMG !






Mam nadzieję, że po niedzieli będzie ok. 
Na dzień dzisiejszy jest byle jak. I zdjęcia i post i ja.


                 To już wszystko na dzisiaj

                                        ............... buziole

                                               ............ duuuuuuuuuuuużo zdrowia

                                                                                ...................... kryska 







piątek, 12 sierpnia 2016

odchorowany spacer



W ubiegłą sobotę rano poszliśmy  pożegnać się z morzem, przezornie zaopatrzeni w bluzy i kurtki.
Do południa okupowaliśmy fotele i wystawiali swoje ciała do słońca. Potem ruszyliśmy na ostatni tego lata nadmorski spacer w stronę Rozewia. Pogoda dopisywała, choć kąpiących się było niewielu.





Spacer był bardzo przyjemny, ale w powietrzu wisiał deszcz. Ulewa  przyszła w ułamku sekundy. Kurtki niby nieprzemakalne, ale taka ilość wody pokonała wodoodporną tkaninę. Bose stopy, bo buty i tak były mokre. Uratowały nas schowane w plecakach bluzy. Plecy były już niby suche, ale od pasa w dół  mokro i zimno. Nie było mi do śmiechu, bo nagle temperatura znacznie się obniżyła.
W domu gorący prysznic i herbata, łóżeczko, a i tak katar pojawił się szybko. Rano pieczenie gardła, a wieczorem już w swoim domu gorączka.
Przeleżałam tak do dzisiaj. Wyszłam na chwilę do ogrodu zrobić kilka zdjęć i pojechałam odwiedzić rodziców, bo nie widziałam się z nimi dwa tygodnie. Teraz piszę post. Na tyle dzisiaj mnie stać. Jestem jeszcze osłabiona, ale myślę, że w przyszłym tygodniu będzie już ok. Jutro jadę na wieś ładować akumulatory.

Jeszcze kilka zdjęć moich kwiatków specjalnie dla Was:)










To już wszystko na dzisiaj. 

Miłego wypoczynku


.......................serdeczności 

                                             .......................... kryska 






czwartek, 28 lipca 2016

Wypoczynek


Przyszedł czas na wypoczynek. Kilka dni z dala od domu i domowych obowiązków.
Książka na wyjazd zakupiona.
 Pogoda zapowiada się średnio, więc będzie dużo czasu na czytanie ( Z MAKNETĄ )
Na drutach chwilowo nic nie dziergam. Po powrocie zakupię włóczkę,  dużo włóczki, bo planów
mam sporo.
Ogród też już się upomina o chwilę czasu dla siebie.
Jakoś nic mi się nie chce. Jestem chyba trochę zmęczona ................ jestem bardzo zmęczona.







Hortensje już przekwitają. Suszę je każdego roku, bo pięknie prezentują się w wazonach.
Związuję sznurkiem, wieszam głową w dół  w przewiewnym i cienistym miejscu.
Nie tracą koloru, wyglądają pięknie.
Ot .......  takie romantyczne wspomnienie lata na długie zimowe wieczory.


                               Zmykam na tydzień

                                              ............................ serdeczności

                                                                       ..................... kryska  








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...